poniedziałek Grudzień 17, 2018

Wpłacanie „haraczu” na konto komitetu wyborczego łamie kodeks?

2014.10.02 307 Wyświetleń Możliwość komentowania Wpłacanie „haraczu” na konto komitetu wyborczego łamie kodeks? została wyłączona
Wpłacanie "haraczu" na konto komitetu wyborczego łamie kodeks?
Fot. pixabay.com

PiS uważa, że dokonywanie przez miejskich urzędników wpłat na konto komitetu wyborczego urzędującego prezydenta Białegostoku łamie zasady kodeksu etyki, który urzędników obowiązuje. „To haracz, czy mobbing?” – pytali działacze PiS na konferencji prasowej.

Tadeusz Truskolaski jest prezydentem Białegostoku od dwóch kadencji. Dotąd startował z poparciem Platformy Obywatelskiej, teraz – z własnym komitetem wyborczym, który wystawia też listy w wyborach do Rady Miasta Białystok. Ponownie popiera go też PO, która nie wystawia własnego kandydata na prezydenta.

We wtorek „Gazeta Wyborcza” napisała, że w jawnym rejestrze dużych wpłat na rzecz tego komitetu, są uwidocznione nie tylko wpłaty kandydatów czy ich bliskich, ale też np. ważnych urzędników miejskich (skarbnika i sekretarza miasta, wpłaty po 10 tys. zł) oraz szefów kilku komunalnych spółek.

Radna miejska PiS Agnieszka Rzeszewska mówiła na środowej konferencji prasowej, że według Prawa i Sprawiedliwości wpłaty takich kwot przez urzędników łamią zasady kodeksu etyki pracowników Urzędu Miejskiego w Białymstoku, dotyczące ich bezstronności, konieczności zachowania neutralności politycznej czy niemanifestowania publicznie swoich poglądów i sympatii politycznych.

„Bo to nie są tysiące zwykłych białostoczan, którzy biegną z wpłatami małych kwot na konto pana prezydenta, a zaledwie kilkunastu urzędników i osoby publiczne. Czy to jest ta jasność, przejrzystość, klarowność, bezinteresowność? Co ma pomyśleć zwykły Kowalski? Czy nie jest to przypadkiem grupa trzymająca władzę, która tej władzy oddać nie chce?” – pytała Rzeszewska.

Pytała też, czy dokonujący wpłat mieli wybór i zrobili to bez nacisków a także, czy nagrody, które dostali ci pracownicy, „nie są w wysokości zbieżne z kwotami”, które zostały przelane na konto komitetu prezydenta.

„Zależność, podległość, stronniczość. Kupowanie sobie nawzajem reelekcji” – podsumowała Rzeszewska.

Radni Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli, że pytania do prezydenta Białegostoku skierują w formie pisemnej. Mówili też, że ich kampania finansowana jest „ze składek własnych, składek kandydatów do poszczególnych szczebli samorządu”.

Ubiegający się o reelekcję prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski powiedział w środę PAP, że kodeks etyki obowiązuje urzędnika w godzinach pracy, czyli w czasie wykonywania obowiązków służbowych, a nie po godzinach.

Podkreślił, że konstytucja RP gwarantuje każdemu obywatelowi równe traktowanie i nie może on być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym czy gospodarczym z jakiegokolwiek powodu. W jego ocenie, brak możliwości dokonywania wpłat byłby „swoistą formą dyskryminacji”.

Zapewnił, że wpłaty są dobrowolne i z prywatnego konta każdy ma prawo to zrobić.

Mówił też, że sprawa dotyczy dwóch pracowników urzędu miejskiego, a wszystkich urzędników jest ponad tysiąc. „Gdzie tutaj leży problem? Mieli takie życzenie, to wpłacili. Nic o tym, prawdę mówiąc, nie wiedziałem, dopóki nie było publikacji” – dodał Truskolaski.

W jego przekonaniu, opublikowanie danych o wpłatach na stronie internetowej jego komitetu świadczy o „transparentności”. „Chciałbym wezwać też inne komitety, bo już prowadzą kampanię, do tego, by przedstawiły listy swoich wpłat, żeby były one równie transparentne” – dodał.

Oprócz Tadeusza Truskolaskiego, o fotel prezydenta Białegostoku ubiegają się także: b. senator PiS Jan Dobrzyński, prezes Suwalskiej SSSE Robert Żyliński (działacz PSL, ale startujący z własnego komitetu) i kandydat Nowej Prawicy Tomasz Szeweluk. Udział w wyborach deklaruje też szef SLD w regionie Krzysztof Bil-Jaruzelski.

Źródło: PAP

Nie przegap aktualności śledź Swidniczanie.com i bądź na bieżąco!
Ładowanie...
0/5 - 0
Musisz się zalogować.
Wprowadzony w

Zmiana barw Prezydenta

7. Festiwal Reżyserii Filmowej!

Odpowiedź na krytykę Beaty Moskal–Słaniewska

Powiązane wiadomości
Komentarze wyłączone